FAScynujące forum Strona Główna FAScynujące forum
Forum dla rodziców, opiekunów i specjalistów zainteresowanych problematyką zaburzeń rozwojowych u dzieci i młodzieży

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Powrót do korzeni
Autor Wiadomość
Małgorzata 

Wiek: 58
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
  Wysłany: 2007-12-08, 09:54   Powrót do korzeni

Sytuacja z G. i odnalezieniem jego siostry otwiera mi na nowo wagę sprawy. Napiszę wieczorem, jak Młody wróci. Sam odnalazł rodzinę, której urzędnicy "szukali" latami....
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 55
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-12-08, 10:27   

To bardzo ważny wątek....

Jesteśmy narażenie na to, że skupimy się na FASolkowatości naszych dzieci, wszystkie ich problemy wrzucimy do worka z etykietką FAS (bo te są bardziej spektakularne w codziennym byciu z dziećmi)... i zniknie nam z pola widzenia ich odrzucenie, ich emocjonalna strata, ich potrzeba konfrontacji z biologicznym pochodzeniem...
A to trzeba sobie jak mantrę powtarzać i cały czas mieć za uszami...

Na każdej konferencji, na każdym szkoleniu o FAS, staram się "przemycać" ten wątek. Czasem mam wątpliwości czy to jest OK, czasem mam pewność, że tak trzeba....
 
 
     
Małgorzata 

Wiek: 58
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-12-08, 16:38   

Muszę ochłonąć, to napiszę. Ogromna jest siła biologii. Przez 12lat młody nie potrafił zapamiętać, kto jest kim w naszej rodzinie. W jeden wieczór opanował bardzo zawiłe i liczne relacje rodzinne w swojej, wraz z imionami.... :546: Rodzina taka, jak sądziliśmy,bardzo skomplikowane losy, liczne rodzeństwo i mnóstwo alkoholu...
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
Gośka 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 54
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 542
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2007-12-08, 16:58   

To chyba standard z tym alkoholem...Nasza mała nie ma już z prawie nikogo - wszystkich zniszczyło picie. Teraz chodzimy na groby :/ . Jaka szkoda, jej mama była bardzo ładną, młodą kobietą.
 
 
     
Katie
Gość
Wysłany: 2008-03-09, 22:13   

Małgorzata napisał/a:
Muszę ochłonąć, to napiszę.


Małgosiu, napiszesz wiec coś wiecej, jak to dalej się potoczyło?
 
     
Marek 
FASolek

Wiek: 49
Dołączył: 01 Paź 2007
Posty: 119
Skąd: okolice Katowic
Wysłany: 2008-03-13, 10:22   Re: Powrót do korzeni

Małgorzata napisał/a:
Sytuacja z G. i odnalezieniem jego siostry otwiera mi na nowo wagę sprawy. Napiszę wieczorem, jak Młody wróci. Sam odnalazł rodzinę, której urzędnicy "szukali" latami....


Ja również sam (mając 28 lat), odnalazłem swoją rodzinę biologiczną. Po prostu wiedziałem, gdzie Ich szukać (nie wiedziałem skąd, ale wiedziałem). Bardzo ostrożnie do tego podchodziłem i nie na zasadzie "bo chcę się z Nimi złączyć". Ani mi to w głowie nie było, jedynie ciekawość oraz rozeznanie w Ich zaburzeniach.
To był czas, kiedy chciałem wiedzieć, co mi dolega, bo lekarze nijak nie potrafili sprecyzować. Zdając sobie więc sprawę z "genetycznych powiązań" - dletego tak mi zależało, by tą rodzinę odnaleźć i się nieco "przyjrzeć".
Nawiązałem kontakt z moją "średnią" siostrą (mam dwie. Jedna o 10 lat starsza, druga o 6lat). Od Niej bardzo dużo się dowiedziałem i miałem wgląd do licznych zdjęć. Miałem możliwość "poobserwowania" tej rodziny, starszych, młodzież i dzieci.
Jak najbardziej mają miejsce uwarunkowania genetyczne i to z pokolenia na pokolenie, a i u Nich alkohol również wiedzie prym. Nie są jednak typowymi/zaawansowanymi alkoholikami. Nie staczają się na dno, ale panuje tam bieda. To duża rodzina. Matki, Ojcowie i Ich dzieci.
Nie utrzymuję z tą rodziną kontaktów, z żadnym z nich. To obcy dla mnie ludzie. Moje rozeznanie/obserwacja - trwało w sumie pół roku.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11