FAScynujące forum Strona Główna FAScynujące forum
Forum dla rodziców, opiekunów i specjalistów zainteresowanych problematyką zaburzeń rozwojowych u dzieci i młodzieży

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
rozwiazanie RZ
Autor Wiadomość
Kinga 


Wiek: 42
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 59
  Wysłany: 2008-05-31, 20:05   rozwiazanie RZ

Chcę się z Wami podzielić pewną sprawą...
Chciałam napisać w temacie "Miasto zabiera dzieci" ale jednak założyłam nowy temat. Pomimo, że sprawa ta jest bardzo podobna do tej, o której tam pisaliśmy, to jednak jest inna... :(

Zacznę od tego, że miesiąc temu miałam niespodziewaną kontrolę z PCPR-u i wnioski Pani Dyrektor były mniej więcej takie, że : "było nie posprzątane". Poza tym wspomniała coś o tym, że " z różnych instytucji dochodzą do niej informacje, że nasze dzieci nie mają odpowiedniej opieki...że są zaniedbane, że stosujemy kary...że kupujemy sobie różne rzeczy, a dzieciom - nic". Na moje pytanie: "z jakich instytucji?" p. D. odpowiedziała mi, że nie musi przede mną się tłumaczyć.

Czekaliśmy z mężem na dalszy rozwój wypadków...ale to, co nastąpiło przeszło nasze wyobrażenia...Pani Dyrektor wniosła sprawę do sądu o rozwiązanie naszej Rodziny Zastępczej. Sprawa ma sie odbyć w poniedziałek, 2 czerwca. Sama nie wiem co mam myśleć...Z jednej strony, to zarzuty zawarte we wniosku nie mogą być powodem, aby rozwiązać naszą RZ, z drugiej strony - mam świadomość, że już w kilku przypadkach odebrano dzieci rodzinom bez większych powodów...
Bardzo się boję...
My jesteśmy bardzo zżyci z dziećmi..."zrośnięci jak palce jednej dłoni" - to słowa z ulubionej piosenki naszej córki. Nie mamy swoich biologicznych dzieci, więc te dzieci, to cały nasz świat...

napiszcie coś... ;( ...help...

kinga
_________________
*SŁONECZNIK*
slonecznik99@wp.pl
 
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 55
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2008-05-31, 20:17   

Spoko, w RZ to nie dzieje się tak szybko i łatwo....
RDD to rodzaj oddanie wolności za kasę (sorka za brutalność).

Zawsze jest jeszcze Sąd drugiej instancji...
Sama piszesz, że zarzuty są dość cienkie...
Będziemy walczyć, głowa do góry - wpadnę do Ciebie w przyszłym tygodniu i pogadamy :)
(mam nadzieję, że podtrzymujesz zaproszenie)
 
 
     
Gośka 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 54
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 542
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2008-05-31, 20:47   

To okrutne. Nie wiem, jacy ludzie pracują u Was w PCPRZ e, że tak łatwo przechodzi im rozwiązanie rodziny....I znowu dzieci dostają po tyłku... Zarzuty są byle jakie, nie poparte faktami z tego co piszesz, więc uważam, że będzie dobrze. Bałagan nie może być dostatecznym powodem aby zabrać dzieci, pozbawić ich wszystkiego. Zawsze można posprzątać, a zranione dzieci trudno potem pozbierać. Takie radykalne posunięcia powinny być stosowane w drastycznych sytuacjach. Myślę, że znajdzie sie ktoś, kto myśli sercem i pomoże Wam. Trzymam kciuki, pozdrawiam.
 
 
     
Marynia

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 98
Wysłany: 2008-05-31, 21:11   

Cóż powiedzieć, bo ręce opadają!!!!!!!!
Kinga napisał/a:
"było nie posprzątane".

W takim razie, chyba 90% wszystkich dzieci należałoby zabierać z domów nie tylko zastępczych ale i rodzinnych w końcu dom to nie muzeum. Chociaż znam parę takich, wszystko dokładnie wymiecione, niestety....również w sercach.
Nie dajmy się zwariować. Wiesz Kinga, ja jestem dość kruchą istotą, słabą, ale w takich sytuacjach, gdy zagrożone są dzieci (też nie mamy biologicznych) rosną mi pazury i jak lwica mogłabym zadrapać. Życzę Ci tej siły, która sama nie wiem skąd się bierze!!!!
 
     
Małgorzata 

Wiek: 58
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2008-05-31, 23:04   

Kinga,

1. Zwróć się na piśmie o podanie powodów takiej decyzji i wyjaśnienia. Szukaj rzeczowych argumentów. Zawsze możesz to pismo wysłać do wiadomości organowi nadrzędnemu pcpr tzn. Urzędowi Wojewódzkiemu. W pisaniu takich pism warto odsuwać na bok argumenty emocjonalne i opierać się na faktach oraz być merytorycznym. Może uzyskasz pomoc w biurze inormacji prawnej np. tutaj: http://rodziny.interwencj...moc-prawna.html
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 55
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2008-05-31, 23:23   

Marynia napisał/a:
W takim razie, chyba 90% wszystkich dzieci należałoby zabierać z domów nie tylko zastępczych ale i rodzinnych

...i umieścić w czystych, schludnych, ciepłych i dobrze wyposażonych małych bidulach....
 
 
     
Danusia

Wiek: 42
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 81
Wysłany: 2008-06-01, 06:51   

...które i tak zdemolują ...
Kinga jesteśmy z Tobą.
 
     
Kinga 


Wiek: 42
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 59
Wysłany: 2008-06-01, 12:18   

wiecie...staram się być dzielna, i nie ulegać emocjom, chociaż mam z tym problem
spisałam sobie kilka stron tego, co w razie czego mam powiedzieć, oraz nasze wnioski (moje i męża) o tym jak od 6 lat jesteśmy rodzicami...przy spisywaniu różnych faktów zaczęliśmy wspominać...nasunęła nam się refleksja, że może to wszystko po to, aby zdać sobie sprawę jakie mamy udane życie i zacząć bardziej dziękować Bogu, bo tak w codzienności gdzieś gubimy te wdzięczność...
nie dopuszczam innej wersji, jak ta, że nadal będziemy razem

dziękuję wam za wsparcie...i pamiętajcie o nas jutro około 13.
wieczorem napiszę co i jak...
_________________
*SŁONECZNIK*
slonecznik99@wp.pl
 
 
     
Marynia

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 98
Wysłany: 2008-06-01, 14:23   

Kinga napisał/a:
zacząć bardziej dziękować Bogu, bo tak w codzienności gdzieś gubimy te wdzięczność...

No a dzisiaj jest właśnie DZIEŃ WDZIĘCZNOŚCI!!!!!
 
     
Małgorzata 

Wiek: 58
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2008-06-01, 14:44   

Kinga napisał/a:
wieczorem napiszę co i jak...


Czekamy i trzymamy. :glaszcze:
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
Małgosia G.

Dołączył: 01 Paź 2007
Posty: 73
Wysłany: 2008-06-01, 16:12   

Kinga, trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po waszej myśli.
:tak:
 
     
Basja 

Dołączyła: 10 Wrz 2007
Posty: 173
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-01, 20:45   

Kinga, ja też trzymam kciuki. Bronisz słusznej sprawy więc idź odważnie.

ps. ja bym te panie tak na kilka dni i nocy zostawiła z naszymi pociechami.......
 
     
Kinga 


Wiek: 42
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 59
Wysłany: 2008-06-04, 08:21   

więc jesteśmy już po pierwszej sprawie...uufff...
co prawda na samym początku nerwy były spore... :bojesie: ja za bardzo się nie dałam, ale maż z przejęcia nawet nie mógł znaleźć dowodu :wstyd: ale potem rozkręciliśmy się... :klnie: :cisza: :ban:

nie było źle...
sprawa miała trwać godzinę, a trwała ponad 2
przedstawiliśmy kilka wniosków dowodowych...m.in: Kartę Podstawowych Praw Rodziców Zastępczych, Standardy europejskie, kilka naszych (wstecznych) pism do PCPRu świadczących o braku współpracy miedzy nimi a nami, poza tym całą historię choroby dzieci i ponad 20 zaświadczeń z naszych przeróżnych szkoleń, za które sami płaciliśmy.
Ponieważ zarzuty dotyczyły tego, że nasz najstarszy syn źle się zachowuje w szkole dodałam obszerny artykuł dotyczący FAS oraz o problemie odrzucenia.
Ponad to mąż opowiedział, jak byliśmy zastraszani przez kilka lat, że nam odbiorą dzieci, ponieważ nie są to dzieci z naszego powiatu. I o tym, że w związku z tymi groźbami nie mieliśmy odwagi zgłaszać do PCPRu tego, że chcemy przyjąć drugie, a potem trzecie dziecko (aby rodzeństwo było razem). Dopiero po uprawomocnieniu sie postanowień sąd informował PCPR, czyli za każdym razem od przyjęcia dziecka przez nas do przyjęcia dziecka przez PCPR mijało pół roku. Potem sąd zadawał masę pytań typu: "jak dziecko zachowuje sie w domu?" ,"czy dziecko czuje sie mniej kochane, niż jego rodzeństwo?...", "kto w domu wykonuje prace typu: gotowanie, pranie?"

Sąd wysłał nas na badania do RODKu, więc czekamy na ustalenie terminu, potem na badania...sprawa sie będzie wlekła.

Dziewczyny...dziękuję za wsparcie...bardzo, bardzo mi pomogło, że usłyszałam od was, że jesteście po naszej stronie!!
_________________
*SŁONECZNIK*
slonecznik99@wp.pl
 
 
     
Kinga 


Wiek: 42
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 59
Wysłany: 2008-06-04, 08:31   

Gośka napisał/a:
Nie wiem, jacy ludzie pracują u Was w PCPR-ze, że tak łatwo przechodzi im rozwiązanie rodziny...

myślę, że nadeszła pora, aby tym ludziom przyjrzeć sie bliżej...nie wiem jeszcze jak...ale wiem, że coś w tym temacie zrobię. na pewno!
_________________
*SŁONECZNIK*
slonecznik99@wp.pl
 
 
     
Basja 

Dołączyła: 10 Wrz 2007
Posty: 173
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-04, 12:06   

Uff ! cieszę się, że tak to wyglądało, KINGA WAS POZDRAWIAM BARDZO SRDECZNIE !
:*
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11