FAScynujące forum Strona Główna FAScynujące forum
Forum dla rodziców, opiekunów i specjalistów zainteresowanych problematyką zaburzeń rozwojowych u dzieci i młodzieży

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
niezbadane są wyroki Boże...
Autor Wiadomość
olesia 

Wiek: 47
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 129
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2008-09-17, 10:21   niezbadane są wyroki Boże...

wczoraj z rana były u mnie dwie siostry mojego męża. Rozmawiałyśmy śmiałyśmy się... Nagle Beata źle się poczuła, zabolała ją głowa, jeszcze zdążyła powiedzieć, że boli ją tak bardzo, jak jeszcze nigdy i straciła przytomność. Karetka była już po 5 minutach, zdązyłam tylko Beate ułżyć w pozycji bezpiecznej, zaczęła tracić oddech-koszmar....
Po TK okazało się, że nastapił wylew, bardzo silny do pnia mózgu. Beatę przetransportowano do Bydgoszczy i jest w stanie bardzo ciężkim, nie odzyskała przytomności, obecnie w śpiączce farmakologicznej. Lekarze walczą o jej życie, dają cień nadziei. To się stało tak nagle i szybko, Boże! Ona miała 21 lat, studiowała,miała plany na dalsze życie... Rodzina jest w szoku, wszyscy jesteśmy. Jakie to życie jest kruche.
Kto wierzy w cuda, niech pomodli się za jej zdrowie, żeby wyszła z tego stanu i odzyskała sprawność. Ja się modlę do Archanioła Rafaela, żeby jeszcze mogła z nami być, ale zdrowa, nie leżąca i bez czucia. Proszę pomódlcie się za nią, jest dobrym człowiekiem. Kochała dzieciaki, Oliwierka uwielbiała. Teraz tylko w Bogu nadzieja. :(

 
 
     
ania55555.pl

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 75
Wysłany: 2008-09-17, 11:35   

Olesia!Na pewno się pomodlę o Twoją szwagierkę.Masz rację życie jest bardzo kruche to co napisałaś jest przykładem.Pozdrawiam bądż silna. :glaszcze:
 
     
olesia 

Wiek: 47
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 129
Skąd: pomorskie
  Wysłany: 2008-09-17, 19:40   

Dzięki Aniu, teraz to tylko nasze modlitwy mogą coś pomóc. Lekarze zrobili juz wszystko, co mogli :( ((
 
 
     
Małgorzata 

Wiek: 58
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2008-09-17, 20:01   

olesia, ;(

myślami i modlitwą jestem z Tobą ;* :glaszcze:
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
Gośka 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 54
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 542
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2008-09-17, 22:23   

Ja też, pomodlę się w naszym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.
 
 
     
olesia 

Wiek: 47
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 129
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2008-09-18, 08:14   

dziękuję , dzisiaj do niej jadę, a jutro Oliwier ma mieć specjalistyczne badanie w Bydgoszczy na uszy, bo podobno nie słyszy na prawe ucho ( tak wyszło na badaniu, które rutynowo robi się noworodkom), a on tego nie miał wczesniej.
_________________
 
 
     
Basja 

Dołączyła: 10 Wrz 2007
Posty: 173
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-09-18, 08:42   

Olesiu, kochana
modlimy się za Was.
 
     
Danusia
Gość
Wysłany: 2008-09-19, 16:27   

Wszystko będzie dobrze - jestem myślami z Tobą Olesiu:)
 
     
olesia 

Wiek: 47
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 129
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2008-09-19, 19:24   

Dzięki modlitwom wielu ludzi Beatay stan nie pogorszył się. Miała być dzisiaj wybudzana, ale lekarze stwierdzili, że jednak jeszcze poczekają . Być może jutro. A ja dopiero wróciłam z Bydgoszczy i padam.
Radosne jest to,że Oli dobrze słyszy, nie ma wady słuchu :) Prawdopodobnie poprzednie badanie wyszlo źle, gdyż prawe ucho badane było, jak płakał. A dzisiaj spał podczas badania.
Cały czas jeszcze prosze o modlitwę za Becię, żeby chciała sama oddychać bez respiratora.
Becia,
 
 
     
konny1112
Gość
Wysłany: 2008-09-22, 16:27   

My też się modlimy za Beatę.
 
     
olesia 

Wiek: 47
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 129
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2008-09-22, 19:59   

Siła modlitwy jest ogromna. Beata, której nie dawano szans, tylko cień nadziei-wybudziła się dzisiaj ze śpiączki :) Zaczęła otwierać oczy i reagować na zapytania. Kiwa głową na "tak" i na "nie". Ściska dłoń osoby, która z nia rozmawia, na znak że słyszy i wie, co się do niej mówi. Nadal jednak prosze, abyśmy sie modlili, bo lekarze mówią, że to tiptopek, jakże jednak znaczący dla nas. Pozdrawiam
Ola
_________________
 
 
     
olesia 

Wiek: 47
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 129
Skąd: pomorskie
  Wysłany: 2008-09-22, 20:03   

aaa i lekarz Śniegocki powiedział, że jeśli Beata wyjdzie z tego, to będzie ich oddziałowym cudem, których mają tylko kilka w ciągu kilkudziesięciu lat jego pracy.
 
 
     
Małgorzata 

Wiek: 58
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2008-09-23, 10:42   

olesia napisał/a:
Beata, której nie dawano szans, tylko cień nadziei-wybudziła się dzisiaj ze śpiączki :)


:hura:

olesia napisał/a:
Nadal jednak prosze, abyśmy sie modlili


:tak:
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
beata 
Janka

Wiek: 54
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 5
Skąd: piotrków
Wysłany: 2008-09-25, 22:21   

Historia Beaty dodała mi dziś dużo nadziei, że warto walczyć o każde życie ile się da. Zapewniam o pamięci w modlitwie. :aniolek:
 
     
olesia 

Wiek: 47
Dołączyła: 10 Lip 2008
Posty: 129
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2008-09-25, 22:37   

Ta tragedia uzmysłowiła mi , jaką siłe ma modlitwa. Byłam u Beci wczoraj i mnie poznała. Miała jeszcze respirator i chciała cos powiedzieć, ale niestety nie mogła. Gadałyśmy tak, że ja zadawałam pytania, a ona odpowiadała głową, albo kiwała ręką. Martwiła się o wpis w indeksie, ale już wie, że nie jest skreslona z listy studentów. Kochana Becia wszystko pamięta! Prawą ma niestety spralizowaną strone ciała, ale to akurat pole do rehabilitacji i tym sie wcale nie martwię. Dzisiaj kolejny krok do zdrowia-Beata oddycha bez respiratora :) To niesamowite. Lekarze sami są w szoku, że ona żyje i robi postępy. Bóg jest miłosierny dla nas.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11